obrazki
blogi z obrazkami
Nick: Hasło: Zaloguj

Naisze ktoś mi opowiadanie fantastyczne pt.:Moje podwórko nocą?

Proszę jest na jutro!

Odpowiedz >
93
Zgłoś
naruszenie

Użytkownik


Dodano:
03 marca 2010 o 15:37
Oglądano: 6361
Odpowiedzi: 17
Zadania tego użytkownika
Odpowiedzi do tego zadania

Na mojim podwórku nocą słychać krzyki jagby ktoś kogoś gonił , ale to tylko straszny pies sąsiadki szczeka bo się zakochał w pewnej ślicznej suczce .Suczka czuje się taka ważna ponieważ wie że komuś na niej zależy .A skąd to wiem bo sama nią jestem hauuuuuu! Wiem krótkie ,ale nie mam pomysłu.

44
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 16:42, autor: profil usunięty

Na moim podwórku w nocy dzieją się bardzo dziwne rzeczy.Kiedyś obudziłam się o północy i usłyszałam dziwne piski.Czym prędzej wybiegłam na dwór by zobaczyć co się dzieje. Gdy zbiegałam po schodach podknełam się o łom ! Podniosłam się i wyszłam przed klatkę schodową. Rozejrzałam się i zobaczyłam trójkę ludzi ubranych od góry do dołu na czarno ! Ledwo ich zobaczyłam ,bo było bardzo ciemno. Wróciłam do domu i zbudziłam rodziców. Gdy chciałam pokazać im łom on ZNIKNĄ ! Chwilę potem usłyszałam dziwny dźwięk jak bicie szkła dochodzący z piwnicy. Pobiegłam do niej i zobaczyłam pełno krwi i wybitą szybę. Moi rodzice zadzwonili na policję. Następnego dnia okazało się ,że w moim bloku było włamanie i zabójstwo ! Ale nie człowieka tylko kota. A koty mają 9 żyć ! To prawda bo w moim bloku był tylko 1 czarny kot ,a 2 dni potem zobaczyłam go pod drzwiami piwnicy. Ale był bardzo dziwny ,bo miał czerwone oczy. Do dziś zastanawiam się co to miało znaczyć !

83
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 16:49, autor: KwiatUUszek

Hmm.. No nie wiem, może wymyśle coś sensownego ;p no to zaczynamy :]

Kiedy zapada zmrok moje podwórko całkowicie się zmienia(czy jakoś tak :d) . Zwierzęta dziwnie się zachowują (Tu możesz dać coś swojego, albo od dziewczyny u góry :p ) koty śpiewają l. gage a psy tańczą makarene xd . Róże wznoszą się ku niebo i zasłaniają księżyc, a fiołki zmieniają barwę na zielony i czerwony. Nie wiadomo skąd pojawia się tęcza i rozjaśnia całe to widowisko ;p Drzewa cichutko szumią, jak gdyby nuciły coś szeptem .(dodaj tu coś bo już mi pomysłów brak) Rankiem, gdy słońce powoli i ociążale wyłania się zza chmur, kogut wskakuje na płot, dumnie podnosi głowę do góry i zaczyna piać, na ten dźwięk wszystko wraca do normy i czeka do następnego zachodu słońca.

Nic innego nie przychodzi mi na myśl . Myślę, że choć troszkę pomogłam . :) I życzę powodzenia ; p

63
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 16:49, autor: Shontelle

Pewnego ponurego wieczoru , kiedy nijak nie mogłam zasnąć usłyszałam dziwne odgłosy na podwórku.
Tego późnego wieczoru na miom podwórku zaczęły dziać się dziwne rzeczy... Mój pies, mały kundelek o czarnej sierści szczekał, wył,nie dał mi zasnąć. Kiedy zdziwiona wyszłam z łóżka i wyjrzałam przez okno i zobaczyłam... właściwie nic nie zobaczyłam. Po prostu mój pies szczekał bez powodu. Ale kiedy przez kolejne pół godziny pies ujadał bez ustanku ubrałam szlafrok i w kapciach wyszłam na podwórze. Wtedy ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam człowieka. Był ubrany na czarno.

34
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 16:57, autor: profil usunięty

Nocą moje podwórko zamienia się w istną bajkową krainę. Świat oświetlają dziesiątki ulicznych latarni, które wyglądają jak niewielkie księżyce zwieszone nad ziemią. Gwiazdy na niebie mrugają do każdego człowieka, który spojrzy w niebo. I czasem, gdy się bardzo chce, z nieba zlatują srebrzyste chmurki aby porozmawiac. Ale o tym dowiedzialam sie zupelnie przypadkiem. Posluchajcie dlaczego.
Pewnej nocy i ja nie mogłam zasnąc. Co chwilę budziłam się i zapadałam w sen. W końcu dałam sobie spokój ze zmuszaniem się do snu i postanowiłam wyjśc na balkon. Przysiadłam na jednym z wiklinowych foteli, które zakupiła moja mama i spojrzałam w dal. Ku mojemu zdziwieniu zobaczylam, ze nasz sędziwy i leniwy pies Azor bryka z zapalem szczeniaka. Zdziwilo mnie rowniez to z jakim zafascynowaniem okraza uliczne latarnie. Dopiero teraz spostrzeglam, ze mozna je porownac do ksiezyca wiszacego wysoko na niebie. Gdy bylam mala z uporem wpatrywalam sie w niebo i wypatrywalam malych srebrnych obloczkow, o ktorych czytala mi mama. Co mi szkodzi?- pomyslalam i popatrzylam w niebo. Prawdopodobnie siedzialam tam dosc dlugo poniewaz zaczynalo mi byc zimno. W tej samej chwili, w ktorej postanowilam wrocic do lozka cos zamrugalo mi na niebie i zaczelo znizac sie ku mojeju balkonowi. Wystraszylam sie i ucieklam do pokoju zatrzaskujac za soba drzwi. Na moim balkonie wyladowala mala chmurka. Byla ona koloru szarego jednak cala byla pokryta malenkimi, iskrzacymi sie drobinkami srebra. Zaprosila mnie na wycieczke w niebo. Niestety bylam wtedy zbyt przestrzaszona aby sie zgodzic, wiec pisnelam cicho i ucieklam do rodzicow do pokoju. Gdy obudzilam sie rano, strasznie zalowalam tego co zrobilam i wieczorem znowu wyczekiwalam na moja mala chmurke. Jednak ona nigdy juz nie wrocila. Do dzis zastanawiam sie czy to byla jawa czy sen.

82
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 17:04, autor: klaudixD

Macie pisac na temat ma byś nieprawdopodobna i ma byc nie straszna tylko miła albo taka jak napisałą , bujaj sie . ♥ ale jeszcze piac!

35
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 04 marca 2010 o 17:11, autor: NaTaLeCzKaBlOnD

Czyli tak:

wóch tajemniczych drzew. Niepewnie wkroczyłam między nie. Poczułam szarpnięcie z tyłu głowy, i poleciałam do przodu. Kiedy się ocknęłam, leżałam na łące. Na de mną nachylała się wiotka postać bladej dziewczyny. Gdy otworzyłam oczy, przerażone dziewczę odskoczyło ode mnie.
- Nic ci nie zrobię… - Szepnęłam w jej stronę.
- Musisz natychmiast wracać do swojego kraju, do swojej rzeczywistości. – Oznajmiła dziwnie twardym głosem. – Chodź!
Wstałam. Dziewczyna poprowadziła mnie do rzeki. Wartkiej i rwącej.
-Wejdź pierwsza. Ja pójdę za tobą. – Dziewczę spojrzało się na mnie. Ja ze strachem zerknęłam na rzekę. I w nagłym, nieprzewidzianym impulsie, wskoczyłam do rzeki. Wypadłam na… moje podwórko! Za mną, z gracja wylądowała tajemnicza dziewczyna. Podprowadziła mnie do drzwi.
- Już nigdy więcej mnie nie zobaczysz. – Szepnęła, poczym odwróciła się, i podążyła ku drzewom. Ciągnęła za sobą szatę. Gdzie materiał dotknął ziemi, rosły piękne, kolorowe kwiaty. Po chwili młoda kobieta zniknęła między nieruchomymi drzewami. Przez dosłownie sekundkę, która ciągnęła się przez wieki, zdawało mi się, że liście szepczą cichutko powitanie dla ich pani. Tej, która właśnie między nie weszła. Odwróciłam się, i poszłam na górę do swojego pokoju. Położyłam się do łóżka. Zasnęłam.
Rano wydawało mi się, że to był tylko sen. Że to nie było rzeczywiste. Kierowana nagłym impulsem, gwałtownym pragnieniem, wyjrzałam przez okno. Zachłysnęłam się powietrzem. Na trawie na podwórku, od drzwi wejściowych do mojego domu, do dwóch samotnie stojących drzew, ciągnęła się ścieżka za pięknych kwiatów.
Ciekawa jestem, czy kiedyś jeszcze zobaczę tą piękną dziewczynę?


Myślę że pomogła.!

I zyczę powodzenia.!;D

22
Zgłoś
naruszenie
Napisano: 05 kwietnia 2011 o 15:52, autor: nikula2403

Odpowiedz na to zadanie